Posted by Jenny on lut 19, 2010 in
52 książki,
czytelnia
„Paroksyzm numer minus jeden” opowiada o wyprawie w kosmos, a właściwie już o drodze powrotnej na Ziemię. Załoga promu „Mirax” kieruje się do domu po skończonej misji, gdy nagle na swojej drodze spotykają coś dziwnego. Dyżurujący Dan i Any zmuszeni są odhibernować dowódcę, by przekazać mu bardzo niepokojącą wiadomość…
Książkę tę zaczęłam czytać z bardzo głupiej przyczyny – ma tylko 100 stron, a ja chciałam trochę nadrobić zaległości w akcji 52książki ;) Nadgonić za bardzo się nie udało, ale za to miałam okazję poznać intrygującą historię.
Początkowo czytało mi się średnio – historia rozkręcała się powoli, w zamian za to autor korzystał z możliwości opisania wszystkiego bardzo szczegółowo językiem, który nie dla każdego jest zrozumiały ;) Postanowiłam jednak czytać dalej i bardzo pozytywnie się rozczarowałam – mniej więcej w 1/3 wciągnęłam się tak, że myśli o przerwaniu wydawały mi się głupie ;)
Nie jest to może arcydzieło, ale niesamowite było poznawanie wizji autora na temat przyszłości ludzi – z perspektywy czasów, w których żył (książka została wydana w 1979 roku). Czasem wywoływała uśmiech (gdy opisywana jako daleka przyszłość – jest już częścią naszego życia), czasem chwilę refleksji nad tym, czy pomysły autora są możliwe do realizacji. Myślę, że to naprawdę fajna lektura na zimowy wieczór :)
Ogólna ocena – 6/10. Tak mało ze względu na trudny początek i fakt, że książka wg mnie skończyła się za szybko ;) Polecam ją szczególnie pasjonatom science-fiction i osobom o bardziej ścisłych umysłach :)
Tagi: 2010, 52książki, książka, książki, recenzja, Ryszard Głowacki, science-fiction
Posted by Jenny on lut 12, 2010 in
52 książki,
czytelnia
Chmielewską chłonę zawsze, wszędzie i w każdej postaci. Aż ciężko mi teraz uwierzyć, że w szóstej klasie podstawówki odłożyłam na półkę jej książkę po (dosłownie) przemęczeniu dwóch stron. Na szczęście szybko dorosłam do tych powieści, bo straciłabym wiele godzin niezapomnianej lektury.
„Porwanie” to oczywiście kryminał (kilka wyjątków od tej reguły uznaję za błąd statystyczny ;)). Jest to jednak dość nietypowa książka – gdyż praktycznie całą akcję stanowią rozmowy przy chyba każdym możliwym rodzaju trunku i ograniczonych zasobach jadalnych. Ale za to jakie rozmowy…
Wszystko zaczyna się od brydża i nalotu brygady antyterrorystycznej, która poszukuje ofiary kolejnego porwania. Więcej nie zdradzę, żeby nie odebrać przyjemności czytania. W każdym razie wbrew wszelkim pozorom – dzieje się naprawdę dużo… a Laskowska ma krótkie nóżki ;)
Ogólna ocena – 7/10. Książka świetna, ale nie moja ulubiona Chmielewskiej, co zaburza trochę obiektywizm przy ocenianiu ;) Jednak z czystym sumieniem polecam każdemu – bez względu na jakiekolwiek preferencje czytelnicze.
Tagi: 2010, 52książki, kryminał, książka, książki, recenzja
Posted by Jenny on lut 11, 2010 in
52 książki,
czytelnia
Odkąd skończyłam liceum minęło już ładnych parę lat – a ja wciąż tylko „planuję” nadrobienie zaległości w czytaniu lektur. Pomyślałam, że wykorzystam akcję 52książki do zrealizowania wreszcie tego celu.
Oczywiście nie zamierzam czytać wszystkiego jak leci – cóż… może kiedyś dorosnę do każdej z książek z listy ;) Wybrałam na razie tylko kilka, których nigdy nie dane mi było doczytać, bo „nie zdążyłam” (a tak naprawdę chyba byłam za młoda albo za głupia wtedy, żeby docenić urok tych książek).
Dodatkowym wyzwaniem, które postanowiłam podjąć – chcę, żeby przynajmniej 10% przeczytanych w tym roku książek to były jakieś zaległe lektury. Myślę, że nie jest to jakiś ambitny cel, zwłaszcza że wybrałam sobie wstępnie te, z którymi usiądę w pierwszej kolejności.
Ze stanem użyteczności mózgownicy u mnie różnie, więc zapisuję „ku pamięci” ;)
- Stefan Żeromski „Syzyfowe prace”
- Stefan Żeromski „Ludzie bezdomni”
- Stefan Żeromski „Przedwiośnie”
- Bolesław Prus „Lalka”
- Henryk Sienkiewicz „Quo vadis”
- Henryk Sienkiewicz „Potop” (tu w zasadzie całą trylogię planuję)
- Fiodor Dostojewski „Zbrodnia i kara”
- Franz Kafka „Proces”
- Michaił Bułhakow „Mistrz i Małgorzata”
- Antoine de Saint Exupéry „Nocny lot” (my standardowo omawialiśmy „Małego księcia” – na każdym kolejnym poziomie edukacji – więc dla odmiany chcę sięgnąć po drugą z listy)
Jeśli uda mi się przeczytać wszystkie z w/w pozycji – to chyba przyznam sobie medal za wytrwałość ;) I już czuję, że będę sobie pluć w brodę, że tak długo odkładałam ich lekturę – przynajmniej niektórych.
Tagi: 2010, 52książki, akcja, książka, książki, plany, postanowienia
Posted by Jenny on lut 9, 2010 in
52 książki,
czytelnia

Holly przypięła klamerką prześcieradło do linki i pomyślała o tym, jak przez resztę maja snuła się z kąta w kąt, próbując zaprowadzić w swoim życiu jaki taki porządek. Były dni, kiedy czuła się szczęśliwa, przekonana, że wszystko się jakoś ułoży, ale to uczucie równie szybko się pojawiało, jak znikało, pozostawiając jedynie smutek. Próbowała uporządkować sobie jakoś codzienne życie i trzymać się postanowień, które miały pomóc jej zapanować nad ciałem i umysłem. Chciała poczuć znowu, jak to jest po prostu żyć – zamiast snuć się niczym zombi i przyglądać się, jak żyją inni.
*
Gdy jesteśmy szczęśliwi, wydaje nam się, że cały świat należy do nas, a życie zawsze będzie usłane różami. Niestety, sielanka w życiu Holly zostaje przerwana, gdy dowiaduje się o chorobie męża. Ten wkrótce umiera, zostawia jednak żonie dziesięć listów, a w nich dziesięć zadań do wykonania. Holly, chcąc spełnić życzenia Gerry’ego, musi wziąć się w garść i zacząć walczyć ze swoją depresją. Czy da radę? I czy jej życie dzięki temu faktycznie będzie prostsze?
Bardzo dobrze czytało mi się tę książkę. Fakt, jest miejscami bardzo smutna, ale jako kobieta lubię tego typu powieści. Czasem zwyczajnie potrzebuję chwili refleksji, zastanowienia nad własnym życiem – patrząc z perspektywy życia kogoś innego. Powieść Cecelii Ahern pozwoliła mi na to.
Myślę, że spory wpływ na taki odbiór „PS. Kocham Cię” miała moja aktualna sytuacja osobista. Nie raz przerywałam lekturę, żeby przemyśleć swoje sprawy – parę z nich dzięki temu poukładałam sobie w głowie – za to kolejny plus dla tej pozycji :)
Ogólna ocena – powiedzmy 8/10. Z adnotacją, że to raczej lektura dla kobiet. W każdym razie polecam :)
*cytat pochodzi z „PS. Kocham Cię” Ceceli Ahern
Tagi: 2010, 52książki, akcja, Cecelia Ahern, cytat, książka, książki, recenzja