książka nr 4 – Krystyna Boglar „Dalej są tylko smoki…”
„Kiedy kartografom kończy się mapa, piszą: dalej są tylko smoki„, Al Idrisi ok. 1154r. (kartograf arabski)
Historia zaczyna się niewinnie – od pozornie nudnego kongresu archeologicznego w szwajcarskim kurorcie Sankt Moritz. Agata, młoda polska tłumaczka, jest jedyną nikomu nie znaną osobą pośród międzynarodowych sław z dziedziny archeologii. Próbując dowiedzieć się, co ją z nimi łączy – poznaje historię pięknej Bilqis, władczyni Sabejczyków, żyjącej w czasach króla Salomona oraz Malach Ha-Mavet – studwukaratowego diamentu, który podobno przynosi nieszczęście każdemu, kto go posiada.
Im więcej wie, tym większe grozi jej niebezpieczeństwo – jednak sytuacja nie pozwala jej się wycofać, póki nie odkryje tajemnic skrywanych przez stulecia. Czy jej się to uda?
Książkę tę kupiłam przypadkiem – zamawiałam większą paczkę w wydawnictwie Siedmioróg, a ta pozycja była akurat przeceniona na kilka złotych (więc jak to kobieta – wzięłam ;)). Mimo swojej niewielkiej objętości – odczekała na półce prawie rok, zanim po nią sięgnęłam. Duży wpływ na to miał fragment zamieszczony na okładce – jakoś niespecjalnie zachęcał do czytania.
Postanowiłam jednak zaryzykować i muszę przyznać, że mile się rozczarowałam. Po kilkunastu stronach książka tak mnie wciągnęła, że poszłam spać dopiero po jej skończeniu ;) Obudziła też we mnie chęć poznania opisywanych w niej historii nieco głębiej – co daje jej dodatkowe punkty :) Plus wątek miłosny jako wisienka na torcie ;)
Ogólna ocena – 8.5/10. Ciekawa historia, do ostatnich stron trzymająca w napięciu – polecam z czystym sumieniem każdemu :)
