Śpij, Aniołku…

W marcu pisałam o Wielkiej Wojowniczce – Amelce, która walczy o życie…
Dziś rano Amelka dołączyła do grona Aniołków, pozostawiając po sobie pustkę nie tylko wśród najbliższych – ale w sercu każdego, kto się z nią zetknął chociaż raz.
Amelko, śpij snem spokojnym i czuwaj nad bliskimi z góry. W tak krótkim czasie zmieniłaś życie tak wielu osób… Dziękuję…

Wierzę głęboko, że powiększyła grono aniołów. Była taka malutka, a tak wiele dzielnie znosiła. W sercach wielu ludzi obudziła bobroć i ciepło i mam nadzieję, że tak pozostanie…
Rodzinie składam wyrazy współczucia.
Amelka choc taka mała przez swoja siłę była WIELKA.
Już za dwa dni minie rok od odejścia Księżniczki… A we mnie historia Amelki wciąż żyje… Moje życie też się zmieniło odkąd Ją poznałam… I ja również wierzę, że Amelka nie pojawiła się w moim życiu przypadkowo… Dziękuję po raz kolejny Tobie Mała Wielka Istotko:) Pozostaniesz na zawsze w mej pamięci…