#blipocztówki :)
Długo nic nie pisałam, bo po poprzednim wpisie – każdy inny wydawał mi się być zbyt błahy i nieważny. Jednak trzeba przecież żyć normalnie – i cieszyć się dniem codziennym.
Dla mnie taką radością są pocztówki od Blipowiczów, które co jakiś czas znajduję w swojej skrzynce :) Od dawna postcrossuję (o tym kiedyś ;)), ale te Blipocztówki cieszą jeszcze bardziej niż kartki z nawet najodleglejszego krańca świata.
Specjalne podziękowania tutaj dla ^moriakaice (podwójne :)), ^cole85, ^refresh.a i ^zubil.a za kartki :))
Dziś w mojej głowie zrodził się pomysł, żeby rozszerzyć tę sprawę. Co powiecie na mały blipowy postcrossing? Jeszcze nie do końca wiem, jak to ogarnąć, ale gdyby znaleźli się chętni – razem byśmy to włożyli w jakieś ramy ;) Myślałam, że można by stworzyć bazę adresową chętnych blipowiczów, z której np. raz w miesiącu każdy losowałby jedną osobę i wysyłał jej pocztówkę – albo dowolna wariacja na temat, która nie będzie za bardzo obciążać portfela.
Teraz kluczowe pytanie – czy w ogóle znaleźliby się jacyś chętni? Idą akurat wakacje i myślę, że to dobry czas na rozpoczęcie czegoś takiego :) Jeśli ktoś by reflektował – proszę o komentarz pod tym postem.
A na deser – galeria kartek od Blipowiczów. Jeszcze raz dziękuję!

Raz w miesiącu robi się kłopotliwe w momencie, gdy komuś się odechce – dlatego tutaj lepszym może być taki mechanizm, jak w postcrossingu – chcesz, to wysyłasz, a nastepnie dostajesz. Sam bym na coś takiego miał ochotę :)
też właśnie myślałam o tym, żeby to jakoś zautomatyzować – tak żeby nikt nie był poszkodowany. na razie jednak jestem ciekawa, ilu właściwie będzie chętnych :))
Hmmm, było by co do pieca włożyć bo coś zimno. ;-)
a mi sie pomysl podoba i chetnie wysle i jeszcze chetniej otrzymam :)
Pomysł ciekawy, warty pociągnięcia (-: Czemu nie, tylko najpierw pióro trzeba napełnić (-;
Bardzo, bardzo pozytywny pomysł :)
ja jestem za a nawet przeciw hehhe
plus bazylion :-) jestem za :-)
Count me in. :)
^klisiu
ja jestem za a nawet przeciw :D
Plus cały Marcel ;))
Jako, że w sprawach informatycznych jestem totalnym lajkonikiem, nie będę podsuwał żadnych rozwiązań. Powiem tylko, że z przyjemnością się na to piszę.
good idea
^rakso
Oczywiście jestem za :)
Kurcze, też bym chciała w czymś takim uczestniczyć, problem w tym, że nie mam na miejscu zamieszkania możliwości odbioru pocztówek (nie dochodzi NIC, odsyłane do nadawcy z podpisem ‘dana osoba nie mieszka pod tym adresem’)… Może, jak już (w wakacje) wyrobię dowód i sobie tymczasowe miejsce zamieszkania zarejestruję w Wawie, to bym dołączyła. Bo w chwili obecnej za rzadko jestem w domu, żeby domowy adres podać.
Ale chętnie bym się przyłączyła i to bez określonego ‘raz na miesiąc’, bo u mnie np. zależałoby to od kasy. W jednym miesiącu mogłabym wysłać do wszystkich, a w innym w ogóle. :}
myślę, że będziemy się starać zachować formułę postcrossingową – czyli nic na siłę ;) mam nadzieję, że w ten weekend uda się już coś w projekcie ruszyć :)
Pomysł fajny, ale… [tu kubełek zimnej wody niestety]:
Stworzenie tego typu serwisu wiąże się z udostępnieniem swojego adresu (dokładnego) w przestrzeni publicznej. Teraz każdy będzie mógł wyrazić chęć wysłania pocztówki i dostać nasze dokładne dane. Pewnym zabezpieczeniem mogłaby być funkcjonalność znajomych – ślemy pocztówki tylko do tych, których lubimy, ale wtedy stwarzamy cały nowy serwis społecznościowy. Co w sumie samo w sobie złym pomysłem nie jest, a chyba nawet dość oryginlanym w skali światowej (chyba że coś takiego już jest). ;)
Ale pocztówkę mogę komuś wysłać, jakby co. ;)
Ja się piszę jak coś.. : )