2

Lubię…

Posted by Jenny on wrz 17, 2010 in małe radości

Kilka dni temu Cassia „zmusiła” mnie do zastanowienia się nad tym, co tak naprawdę lubię. Muszę przyznać, że sprawiło mi to wiele przyjemności i pozwoliło przypomnieć sobie, jak fajnie cieszyć się z drobiazgów :)

Moja lista nieuporządkowana:

  • czytać książki analogowe – zapach drukarskiej farby, papieru, możliwość schowania się z taką książką w kącie i oderwania od codzienności – uwielbiam
  • muzykę – bez niej bym nie istniała. w pełni oddaje mnie zdanie ‘chcesz wiedzieć, w jakim nastroju jestem – sprawdź, czego akurat słucham’
  • herbatę – biała, zielona, czerwona, owocowa (no dobra – za czarną nie przepadam) – pita samotnie przy czytaniu bądź z gronem znajomych, w domu czy w herbaciarni – nie wyobrażam sobie życia bez herbaty
  • kawę z mlekiem i przyprawami – kiedyś smak kawy wydawał mi się nie do zniesienia, teraz poranki są milsze dzięki niej :)
  • programować – chociaż rodzi to nie raz wiele frustracji, gdy coś nie wychodzi, ale co tam – w rezultacie bardziej frustruje się moje otoczenie niż ja ;))
  • jeździć pociągami – a tam czytać, słuchać muzyki, oddawać się głupawce ze współpasażerami lub też gapić się (pozornie) bezmyślnie za okno
  • Tatry – pokazały mi nie raz, że jestem tylko małym człowiekiem, który jest w stanie przetrwać jedynie wtedy, gdy pokona własne słabości – i że bez względu na wszystko – jest w stanie robić rzeczy niemożliwe (ehh… pamiętna wyprawa na Rysy 20.09.2004…)
  • śpiewać – aczkolwiek tu lepiej dla innych, gdy robię to w samotności ;))
  • język włoski – no cóż… mam słabość do tego języka i kraju ;)
  • układać puzzle – odkąd pamiętam i pewnie tak mi już zostanie

Okazuje się, że lubię znacznie więcej (np czekoladę, fotografowanie, planszówki, pocztówki i mnóstwo innych), ale postanowiłam nic na tej liście już nie zmieniać :)) Niech zostanie taka jak jest – czyli pierwsze 10 rzeczy, które przyszły mi do głowy :)

A do zabawy zapraszam Lucę :) Ciekawa jestem, czy dobrze obstawiam chociaż część jej listy… ;))

Tagi: , , , ,

 
2

#52książki – wreszcie na bieżąco :)

Posted by Jenny on lip 19, 2010 in 52 książki, czytelnia, małe radości

Dziś rozpoczął się 29 tydzień roku, a ja właśnie skończyłam 28 książkę. Nareszcie jestem na bieżąco z akcją :) Sporo zawdzięczam czerwcowi, który był wyjątkowo płodny, jeśli chodzi o moje czytanie – aż 13 sztuk na koncie =]

Niestety, brak mi inspiracji do opisywania każdej książki z osobna – odkładam to więc na później, a dziś tylko lista wszystkich przeczytanych pozycji :)

  1. Cecelia Ahern „PS. Kocham Cię”
  2. Joanna Chmielewska „Porwanie”
  3. Ryszard Głowacki „Paroksyzm numer minus jeden”
  4. Krystyna Boglar „Dalej są tylko smoki…”
  5. Lee Wilkinson „Wenecka przygoda”
  6. Eoin Colfer „Artemis Fowl: Paradoks Czasu”
  7. dr Pierre Dukan „Nie potrafię schudnąć”
  8. Natalia Rogińska „Gruba”
  9. Alfred Hitchcock „Nowe przygody trzech detektywów: Duch Malcolma Fostera”
  10. Stephenie Meyer „Zmierzch”
  11. Stephenie Meyer „Księżyc w nowiu”
  12. Stephenie Meyer „Zaćmienie”
  13. Stephenie Meyer „Przed świtem”
  14. Douglas Adams „Autostopem przez Galaktykę”
  15. C.S. Lewis „Opowieści z Narni: Lew, Czarownica i Stara Szafa”
  16. C.S. Lewis „Opowieści z Narni: Książę Kaspian”
  17. C.S. Lewis „Opowieści z Narni: Podróż ‘Wędrowca do Świtu’ „
  18. Bogusław Narewski „Tekściarz”
  19. Barbara Wilson „Nie do pobicia”
  20. Eileen Hehl „Z całego serca”
  21. Patricia St. John „Tajemnica Bażanciej Chatki”
  22. Patricia St. John „Tajemnica Dzikiego Boru”
  23. Aleksander Minkowski „Marta Patton i uzdrowiciel z Bombaju”
  24. Caroline Pitcher „Nie da rady bez czekolady”
  25. Aleksander Minkowski „Czarny granit”
  26. J.K. Rowling „Harry Potter i Kamień Filozoficzny”
  27. J.K. Rowling „Harry Potter i Komnata Tajemnic”
  28. Stanisław Kowalewski „Czarne okna”

Aktualnie mam napoczętych chyba z 10 książek, kolejnych prawie 50 czeka na swoją kolej. Jest dobrze :)

Tagi: , , ,

 
17

Mensa, czyli marzenia się spełniają :)

Posted by Jenny on sty 6, 2010 in małe radości

Pamiętam, że już w podstawówce marzyło mi się, żeby mieć wysokie IQ.  Sama nie wiem, z czego to wynikało – może dlatego, że byłam jedną z tych, które są pośmiewiskiem w szkole? No bo przecież dzieci zawsze muszą znaleźć sobie jakiegoś kozła ofiarnego – inaczej życie nie ma smaku, prawda? ;)

Kiedy trafiłam na stronę Mensy i zobaczyłam, że cyklicznie organizują sesje testowe – ucieszyłam się, że wreszcie będę miała okazję sprawdzić swoje możliwości. Oczywiście od tego czasu minęło kilka lat – jednak w zeszłym roku wreszcie udało się dotrzeć na test – co prawda dopiero w grudniu, ponieważ w czerwcu akurat w tym samym czasie miałam egzamin ze Sztucznej Inteligencji ;) (o tak na ironię ;))

5 grudnia był test – 45 pytań, 20 minut. Ostatnie 2 pytania już strzelałam, bo nagle się czas skurczył ;)
I od tamtej pory z niecierpliwością wyczekiwałam na listonosza z wynikami…

Dziś wreszcie dotarły wyniki i… niesamowite jak jedna zwyczajna liczba może poprawić nastrój, nie mówiąc już o tym, ile nagle zniknęło kompleksów i poczucia bycia gorszą/głupszą od innych.

Na dowód, że jednak nie jest ze mną tak źle – skan listu od Mensy :)

I tak – 150 to był max na tym teście ;)

Tagi: , ,

 
0

pierwsze homemade latte :)

Posted by Jenny on gru 16, 2009 in małe radości

Wszystko zaczęło się od niewinnej fotki, którą wkleił jansebastiantrach na blipa. Pozazdrościliśmy mu bardzo szybko i został zarzucony prośbami o przepis ;) Na szczęście jest to człowiek bardzo pomocny i spreparował specjalnie dla nas filmową instrukcję:

Nie miałam więc wyjścia – trzeba było włączyć myślenie i sprawdzić swoje możliwości ;)

Zajęło mi to nieco więcej czasu, pobrudziłam więcej naczyń, ale efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania – szczerze mówiąc, nie spodziewałam się, że aż tak dobrze mi pójdzie ;)

Pozwoliłam sobie posypać całość czekoladą w proszku. Czy faktycznie się udało – oceńcie sami :)

Jenny's first homemade latte

Tagi: , , ,

SuperbHosting.net provides affordable managed dedicated server solutions.
Phone Numbers | Rent Property | Hyderabad Property Blog